niedziela, 24 listopada 2013

Jeszcze o włoskich upodobaniach. Gulasz w pomarańczach.


Wybaczcie słabe,  prześwietlone zdjęcie, które może psuć odbiór tej potrawy – jedyny możliwy przy pomocy bloga. Niestety dysponowałam jedynie aparatem w komórce i wyszło jak wyszło. Postaram się jednak zachęcić was do wypróbowania tego wspaniałego, niezwykle aromatycznego dania. 

Przepis na ten gulasz pochodzi z mojej ukochanej Italii. Pomarańcze, które poza wołowiną są w tej potrawie motywem przewodnim, ich słodki zapach i smak przenoszą smakoszy w ciepłe zakątki Półwyspu Apenińskiego. Kto z nas tego nie potrzebuje w pochmurne jesienne dni?

Składniki:
  • 1 łyżka oleju (oliwy z oliwek)
  • 1 łyżka masła
  • 250 g perłowej cebulki 
  • 500 g mięsa wołowego
  • 300 ml bulionu wołowego
  • 150 ml czerwonego wina
  • 4 łyżki oregano (najlepiej świeżego)
  • 1 łyżka cukru
  • 1 pomarańcza
  • 25 g suszonych prawdziwków
  • 250 g pomidorów

Dodatki u mnie:
  • pieczone warzywa: żurawina, marchew, buraczki, pietruszka, seler
  • brązowy ryż

Przygotowanie:

  1. Olej i masło rozgrzewamy na patelni, dodajemy cebulkę i podsmażamy przez ok. 5 minut. Następnie zdejmujemy z patelni i odstawiamy w ciepłe miejsce.
  2. Na patelnię wykładamy mięso i, stale mieszając, obsmażamy na mocnym ogniu przez ok. 5 minut.
  3. Cebulę ponownie wrzucamy na patelnię. Teraz należy wlać bulion i wino. Dobrze mieszamy, dodajemy oregano i cukier. Całość dobrze mieszamy, by składniki mogły się ze sobą połączyć. Mieszankę przekładamy do brytfanki.
  4. Cienko obieramy skórkę pomarańczy i kroimy w cieniutkie paseczki. Ja wybrałam drobniutką kosteczkę, ale wybór należy do was. Miąższ kroimy w plasterki. Owoc i pokrojoną skórkę dodajemy do mięsa w brytfannie. Wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika na 75 minut.
  5. Teraz przyszedł czas na przygotowanie grzybów: namaczamy je w 4-5 łyżkach wody.
  6. Obieramy pomidory ze skórki. Pokrojone dorzucamy do grzybów, by po chwili przelać je do gulaszu.Trzymamy gulasz w piekarniku jeszcze 20 minut, aż mięso zmięknie, a sos zgęstnieje. 
  7. Gotowe danie można podać tak jak ja, z ryżem i pieczonymi warzywami, lub na własny sposób.
Pozostaje mi teraz życzyć wszystkim smacznego, co niniejszym czynię...

Dobranoc, kochani. Śnijcie o cieplutkich plażach Italii.

 Źródło obrazka: http://www.italia-italia.pl/subiektywnie/capri_luty_na_wyspie,727,728.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz